Oświadczenie zespołu negocjacyjnego Zarządu Krajowego OZZPiP
Po podpisaniu porozumień na Podbeskidziu i zakończeniu strajków pielęgniarek i położnych w tamtejszych szpitalach, w mediach podniosły się głosy mówiące, o zwycięstwie pielęgniarek i rozwiązaniu problemu podwyżek płac.
Są to błędne oceny sytuacji. Na chwilę obecną, o sukcesie mogą mówić pacjenci, bo nikt nie chce być leczony w atmosferze napięcia i strajków personelu. Dobro pacjentów było głównym motywem, jakim kierowały się zespoły negocjacyjne prowadzące rozmowy na Podbeskidziu.
Pielęgniarki i Położne nie odniosły zwycięstwa, a jedynie poczyniły
krok na drodze do uregulowania systemu wzrostu wynagrodzeń, w skali całego kraju. Podbeskidzie było bowiem pierwszym ogniskiem pożaru. Niewiele trzeba, by strajki ponownie wybuchły, ale tym razem w skali ogólnopolskiej. By tak się nie stało, Ministerstwo Zdrowia musi natychmiast podjąć działania legislacyjne, które sprecyzują gwarancje i mechanizmy zawarte w ustawach z 2007 roku. Są one bowiem nagminnie łamane przez dyrektorów szpitali. Należy to podkreślić jeszcze raz: dotyczy to nie tylko Podbeskidzia, ale placówek w całej Polsce.
Doświadczenie, w tym doświadczenie ostatnich protestów, jednoznacznie wskazuje, że bez presji, politycy nie podejmują żadnych działań. Dlatego OZZPiP nie zaniecha monitowania Minister Ewy Kopacz, a jeśli nie odniesie to skutku, protest zacznie się od nowa.























